SLUBY.WARMIA.PL

Forum dyskusyjne
It is currently September 5, 2010, 5:10 pm

All times are UTC





Post new topic Reply to topic  [ 8 posts ] 
Author Message
PostPosted: 2007-10-24 01:00:45
Online
Registered User

Joined: 2007-10-24 01:00:45
Jak mozna nie fetowac kaki? Czyli egzaltacje na nocniku.
http://www.youtube.com/watch?v=62vzhPXQuJU
W zasadzie cz.2 miala byc o czym innym ale Przemek sprowokowal mnie do tego
bym wyrazil swoja opinie o ostatnim felietonie mistrza piora i bystrego
obserwatora swiatowego futbolu Rafala Steca.
Calosc tekstu tu: http://www.sport.pl/sport/1,65028,4597811.html ja jedynie
odniose sie do fragmentow.
Zaczyna od:
"Bywalcy tzw. zylety, czyli najslawniejszej trybuny Legii Warszawa,
kontynuuja swoj - jak go nazywaja - protest, [...] Znudzeni biegaja po calym
sektorze ..."
By zakonczyc:
"Tego potrzeba naszej lidze. [...] Rewolucji, po ktorej na stadion bedzie
warto sie wybrac - w razie niesatysfakcjonujacego wyniku lub poziomu gry -
chocby po to, by poderwac fajna laske."
:DD
 Nic dodac nic ujac. Mysle ze to zestawienie jest wystarczajace do ocenienia
calej reszty tego "felietomatolka".
Ja dowiaduje sie z tego tekstu ze Stec nie jest milosnikiem tanca, za to nie
jest mu obcy stadionowy podryw. Czasem bez umiejetnosci tanca ma sie nieco
mniej argumentow, ale zawsze mozna dziewczyne zbajerowac na opowiesci o
fantastycznej atmosferze na Santiago Bernabeu albo Old Trafford.
Z reszta taniec to ruch. A ruch to zdrowie. Za to seks z przypadkowo poznana
na trybunach partnerka moze grozic chorobami przenoszonymi droga plciowa,
kropelkowa itd. Dlatego chcialbym przekonac autora, dla jego dobra, ze gdy
na trybunach sie nudzimy to taniec jest bezpieczniejsza forma spedzania
czasu na meczu.
Domyslam sie rowniez ze kibicowanie Steca za bardzo nie obchodzi, skoro gdy
nie ma "widowiska" woli zajmowac sie panienkami.
Czy facet ktory na slabym meczu nie jest zainteresowany pilka moze zarzucac
innym ze sie ta pilka nie interesuja?
Zwlaszcza ze protestujacy udowodnili, juz nie raz, ze jesli dopinguja to i
do konca, i nawet mimo malej atrakcyjnosci niektorych meczy.
"[...] nurtuje mnie pytanie, ilu sposrod protestujacych przeszkadza swojej
druzynie z glebokiego przekonania, ze czynia slusznie, a ilu ulega
nielicznym prowodyrom - pragnacym utrzymac wladze przywodcom stada."
Tez dosc ciekawa slowna ekwilibrystyka. Jeszcze niedawno udowadnial ze pilce
kibice nie sa potrzebni i sama da sobie rade, ale pal licho.
Cale pytanie ma przedziwna skladnie i przypomina: Czy przestal pan juz bic
swoja zone? No bo albo sie przeszkadza swiadomie albo bedac glupkiem.
Okazuje sie ze dobrze bawiaca sie publicznosc jest takim samym wrogiem jak
... fanatycznie kibicujaca publicznosc. Za to idealem jest publicznosc
rwiaca panienki w atmosferze multipleksu.
"Niedawno blixniaczy do warszawskiego bunt zaordynowali kibolscy bossowie z
mediolanskiego San Siro, [...] Okazalo sie, ze ci, ktorzy mimo akcji
protestacyjnej spontanicznie intonowali dopingowe przyspiewki, byli
przymuszani do milczenia przez stadionowych bandytow. Bandytow w sensie
doslownym, bo czesto majacych kryminalna przeszlosc."
Kolejne naduzycie. Stec zestawia festyniarsko,
bawiacy sie kibicow Legii z bandytami o kryminalnej przeszlosci.
I ten facet ma czelnosc pisac o _"blizniaczym"_ protescie.
Rzygac sie chce na takie parabole.
Kto w takim wypadku spiewa w Warszawie na krytej? Nie dajacy sie zastraszyc
prawdziwym bandytom komandosi Gromu?
Abstrachujac od tekstu Steca ciekawe jak potoczy sie walka we
Wloszech. Gdy po zabojstwie w Palermo wstrzymano rozgrywki to kluby zaczely
protestowac ze mecze bez publicznosci to ok 6mln$ straty w kazdej kolejce.
Tam nie za bardzo mozna sobie pozwolic na dlugofalowa walke poprzez
zamkniete trybuny.
"analogii jest znacznie wiecej. "Zyleta" chce wymusic cofniecie zakazu
stadionowego nalozonego na jednego z kibicowskich wodzirejow, fani z
Mediolanu bronili siedmiu kumpli aresztowanych za inspirowanie burd. "
Kolejne gebelsowskie "analogiczne" zestawienie. W Warszawie kibice bronia
czlowieka od prowadzenia dopingu, ktory zostal "skazany" za odpalenie racy
nieomal rok wczesniej niz zgloszenie wykroczenia. A jest osoba latwo
rozpoznawalna dla ochrony.
Jaka to porownawcza skala do ARESZTOWANIA przez policje prowodyrow
zamieszek i obrony ich przez kryminalistow?
Gdyby miala byc jakakolwiek analogia to kibice Legii powinni protestowac
przeciw zakazom dla bandytow z Wilna. Nie protestuja? Nic nie szkodzi.
Zawsze mogliby... :/
"My tez musimy wybrac. Chcemy barbarzynstwa poludniowcow, ktorym race
najczesciej sluza do dobrej zabawy, ale niekiedy spadaja takze na glowy
pilkarzy? Czy wolimy cywilizowana kibicowska kulture wyspiarzy, ktorzy
swietnie sie bawia mimo braku petard i flag .."
:DD to juz omawialismy. Ja bardzo jestem ciekawy jakby ta wyspiarska kultura
wygladala gdyby nie 20 lat drakonskich kar dla niesfornych kibicow.
Jak? To mozna przekonac sie chocby na meczach wyjazdowych gdzie, nie
obowiazuje prawo UK (choc tez nie do konca).
Zeby nie szukac daleko to przyklad z przed tygodnia z Moskwy.
A czy 1000 aresztowanych cywilizowanych wyspiarzy na ME 2000
i kilkuset w czasie MS 2006 sa przykladami tej kultury?
Ze tylko rusze pierwsze lepsze, przychodzace do glowy przyklady.
To ja juz chyba wole race niz spuszczonych ze smyczy cywilizowanych
wyspiarzy. :)
"Jakis czas moj redakcyjny kolega Radek Leniarski prowadzil krucjate przeciw
przesadnie wysokim cenom biletow na mecz Polska - Kazachstan. Wsciekl sie,
kiedy za wejsciowki dla niego i dwoch corek na trybune kryta stadionu Legii
PZPN zazadal tysiaca zlotych. [...] Kiedy Radek wojowal z PZPN-em, ja
zwiedzalem lige hiszpanska. Na Santiago Bernabeu i Camp"
To moze dobrze poinformowac Radka ze powinien sie cieszyc iz mial okazje
zabrac rodzine na Lazienkowska za 1000zl a nie zwiedzal z taze rodzina ligi
hiszpanskiej. Dzieki temu zaoszczedzil kilka tysiecy zlotych.
Warto wspomniec ile kosztuje zabawa w tych eleganckich multipleksach.
Cena biletu na mecz Barcelona-Real wynosi od 289 do 779 euro. Gdyby pan
Radek zechcial zabrac trzyosobowa rodzine do tego multipleksu zaplacil by od
3400 do 9300 zl. (dane za ticketshop)
Dobrze rowniez przypomniec panu Radkowi zeby przez pomylke nie zalozyl
koszulki z nazwiskiem ktoregos z pilkarzy Realu bo moglby wtedy zostac
potraktowany jak pewien nieswiadomy Meksykanin kilka lat temu. A zostal
potraktowany po krakowsku - zasztyletowany. Z reszta miedzy Barcelona a
Krakowem jest nieco wiecej analogii. Nieszczesny leb swini, ktorym byli
straszeni pilkarze Wisly, wczesniej probowal znokautowac Figo. Kibice Realu
krzycza "Kto nie tanczy/skacze ten jest z Polski". To tez na czesc kibicow
Barcelony na ktorych wyzywaja ze sa .... Polakami. Troche tak jak u nas
Rumunami.
Gdyby ceny biletow byly zbyt duze to pan Radek moze przeniesc sie na
stadiony na cywilizowanych wyspach. Tu bilety na mecz odbywajacy sie na
"Teatrze marzen" miedzy MU a np Middlesbrough (przeciwnik mniej atrakcyjny
by nie zrujnowac pana Radka) kosztuje tylko miedzy 99 a 199 funtow.  Da sie
obejrzec ten szlagier, ponizej 2000zl (na 3 osoby) :)
Z ciekawostek podam ze gdyby pan Radek, moim sladem, pojechal obejrzec
Roberta Kubice na Nurburgringu to zaplacilby jedyne 660euro za trzy osoby
na trybunie betonowej, bez dachu, bez krzeselka. Ale to w koncu nie
multipleks i jest dosc glosno. Troche trudno w tych warunkach rwac panienki,
zwlaszcza z zona u boku.
"najwiekszy szok przezylem na meczu Atletico Madryt - Osasuna Pampeluna. W
polu mojego widzenia bylo wiecej kibicek niz kibicow."
Gdyby Stac zamiast ogladac "laski" zechcial nieco rozejrzec sie wokol to
moglby poszerzyc ilosc "analogii" do ktorych w swoim felietonie z taka
luboscia nawiazuje.
Analogiczna do Warszawy byla feta w Madrycie po zdobyciu mistrzostwa przez
Real.
Taki newsik z czerwca tego roku : "Ponad sto osob rannych i dwanascie
aresztowanych to bilans nocnych zamieszek na ulicach Madrytu, gdzie kibice
Realu swietowali 30. w historii tytul pilkarskiego mistrza Hiszpanii.".
A moze cos o derbach Madrytu z 2007?
"Natomiast w starciach kibicow z policja w Madrycie ucierpialo 17 osob.
Cztery z nich trafily do szpitala. Fani Atletico przed meczem z Realem
zaatakowali policjantow, ktorzy w odpowiedzi uzyli gumowych kul oraz
elektrycznych palek."
Patrz jeden rok, conajmniej dwie awantury w Madrycie. Ile ich w tym roku
bylo w Warszawie?
Dlaczego tu brak analogii?
Z rzeczy ktore widzialem naocznie, moze nie az tak bulwersujacych, to szalik
i pamiatki Realu wiszace obok portretu Franco, jak na oltarzyku, u pewnego
Hiszpana niedaleko Marabelli.
Podobno symbolem jednej z grup tamtejszych kibicow jest flaga Blue Legionu.
To tak zeby nawiazac analogie do polskich faszystow.
Pan Stec sprytnie przemilcza olbrzymi problem rasizmu na stadionach
Hiszpanii. Znana jest sprawa Eto?
Tu tez nie zauwaza analogii? Przeciez Staruch niedawno wypowiedzial sie ze
Legia to zbieranina czarnuchow i latynosow.
No tak ... nie za bardzo by to sie "kleilo"z wlasnym felietonem o rasizmie
:) i obrazem illidycznej Hiszpanii.
A moze na koniec taki maly albumik:
http://www.boixosnois.com/photos/
Widac hiszpanscy socios rowniez czasem lubia uzyc barbazynskich rac, choc
faktycznie dzis to juz marginalne.
"Tego potrzeba naszej lidze. Pozbycia sie kiboli, do ktorych trzeba doplacac
(bo np. kluby sa wyrzucane z europejskich pucharow), a zdobycia prawdziwych
fanow, ktorzy wstydziliby sie przeszkadzac wlasnej druzynie. "
Tak autor ma racje. Kiboli pozbyc sie latwo. Wystarczy podniesc ceny biletow
dziesieciokrotnie i nie zapomniec o rownoczesnym dziesieciokrotnym
zwiekszeniu budzetu inaczej nikt na stadion nie przyjdzie.
W koncu zeby fetowac Kake to trzeba miec wiecej niz 100mln dolarow.
Robert
PS.
Gdyby Stec mial jakiekolwiek pojecie o polskiej pilce to by wiedzial ze
PRAWDZIWEGO Kaki fetowac mozna co najwyzej pamiec.
Natomiast poziom tego felietonu to dla mnie kaka z nocnika bobasa.






Top
 Profile
 
PostPosted: 2007-10-24 02:27:40
Online
Registered User

Joined: 2007-10-24 02:27:40
Uzytkownik "Robert Gosik" napisal w wiadomosci

- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst -> Jak mozna nie fetowac kaki? Czyli egzaltacje na nocniku.
> http://www.youtube.com/watch?v=62vzhPXQuJU
> W zasadzie cz.2 miala byc o czym innym ale Przemek sprowokowal mnie do
> tego
> bym wyrazil swoja opinie o ostatnim felietonie mistrza piora i bystrego
> obserwatora swiatowego futbolu Rafala Steca.
> Calosc tekstu tu: http://www.sport.pl/sport/1,65028,4597811.html ja
> jedynie
> odniose sie do fragmentow.
> Zaczyna od:
> "Bywalcy tzw. zylety, czyli najslawniejszej trybuny Legii Warszawa,
> kontynuuja swoj - jak go nazywaja - protest, [...] Znudzeni biegaja po
> calym
> sektorze ..."
> By zakonczyc:
> "Tego potrzeba naszej lidze. [...] Rewolucji, po ktorej na stadion bedzie
> warto sie wybrac - w razie niesatysfakcjonujacego wyniku lub poziomu gry -
> chocby po to, by poderwac fajna laske."
> :DD
> Nic dodac nic ujac. Mysle ze to zestawienie jest wystarczajace do
> ocenienia
> calej reszty tego "felietomatolka".
> Ja dowiaduje sie z tego tekstu ze Stec nie jest milosnikiem tanca, za to
> nie
> jest mu obcy stadionowy podryw. Czasem bez umiejetnosci tanca ma sie nieco
> mniej argumentow, ale zawsze mozna dziewczyne zbajerowac na opowiesci o
> fantastycznej atmosferze na Santiago Bernabeu albo Old Trafford.
> Z reszta taniec to ruch. A ruch to zdrowie. Za to seks z przypadkowo
> poznana

    Felieton stary, widac, ze Stac wpisuje sie w polityke ITI wobec Legii
    A tak BTW to jakies fotki z tego tanca?






Top
 Profile
 
PostPosted: 2007-10-24 03:00:36
Online
Registered User

Joined: 2007-10-24 03:00:36
Uzytkownik "Robert Gosik" napisal w wiadomosci

> Jak mozna nie fetowac kaki? Czyli egzaltacje na nocniku.
> http://www.youtube.com/watch?v=62vzhPXQuJU
> W zasadzie cz.2 miala byc o czym innym ale Przemek sprowokowal mnie do
> tego
> bym wyrazil swoja opinie o ostatnim felietonie mistrza piora i bystrego
> obserwatora swiatowego futbolu Rafala Steca.

To ja pozwole sobie na polemike, skoro ty odnosisz sie do artykulu Steca, w
ktorym widze sporo racji.
Przy okazji witam, z pierwszym postem na grupie.
- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst -> Calosc tekstu tu: http://www.sport.pl/sport/1,65028,4597811.html ja
> jedynie
> odniose sie do fragmentow.
> Zaczyna od:
> "Bywalcy tzw. zylety, czyli najslawniejszej trybuny Legii Warszawa,
> kontynuuja swoj - jak go nazywaja - protest, [...] Znudzeni biegaja po
> calym
> sektorze ..."
> By zakonczyc:
> "Tego potrzeba naszej lidze. [...] Rewolucji, po ktorej na stadion bedzie
> warto sie wybrac - w razie niesatysfakcjonujacego wyniku lub poziomu gry -
> chocby po to, by poderwac fajna laske."
> :DD
> Nic dodac nic ujac. Mysle ze to zestawienie jest wystarczajace do
> ocenienia
> calej reszty tego "felietomatolka".

Ja tez wole moc pojsc na stadion i porozmawiac z ladna dziewczyna, niz
wysluchiwac przez 90 minut fajnych tekstow w stylu "Wisla kurwa".
Tez chcialbym pojsc na stadion z synem i nie musiec mu tlumaczyc co to za
slowo: chuj
- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst -> Ja dowiaduje sie z tego tekstu ze Stec nie jest milosnikiem tanca, za to
> nie
> jest mu obcy stadionowy podryw. Czasem bez umiejetnosci tanca ma sie nieco
> mniej argumentow, ale zawsze mozna dziewczyne zbajerowac na opowiesci o
> fantastycznej atmosferze na Santiago Bernabeu albo Old Trafford.
> Z reszta taniec to ruch. A ruch to zdrowie. Za to seks z przypadkowo
> poznana
> na trybunach partnerka moze grozic chorobami przenoszonymi droga plciowa,
> kropelkowa itd. Dlatego chcialbym przekonac autora, dla jego dobra, ze gdy
> na trybunach sie nudzimy to taniec jest bezpieczniejsza forma spedzania
> czasu na meczu.
> Domyslam sie rowniez ze kibicowanie Steca za bardzo nie obchodzi, skoro
> gdy
> nie ma "widowiska" woli zajmowac sie panienkami.
> Czy facet ktory na slabym meczu nie jest zainteresowany pilka moze
> zarzucac
> innym ze sie ta pilka nie interesuja?
> Zwlaszcza ze protestujacy udowodnili, juz nie raz, ze jesli dopinguja to i
> do konca, i nawet mimo malej atrakcyjnosci niektorych meczy.

Nie rozumiesz.
Facetowi chodzi o to, zeby na stadion przychodzili wszyscy.
Nie tylko fanatyczni kibice w liczbie 500. Plus mniej fanatyczni kibice w
liczbie 1500.
Chodzi o to, zeby na mecze przychodzili ludzie nie bedacy fanatycznymi
kibicami swojego zespolu. Tacy dla ktorych mecz to bedzie okazja do
pogadania z laskami. Tacy, dla ktorych szef w nagrode ufundowal bilet na
mecz. Tacy, ktorzy chca przyjsc pogadac z rodzina. Ojciec, ktory chce
pokazac synowi ulubiony klub. Biznesmeni, ktorzy w lozy kibicowskiej moga
zrobic biznes. (Na marginesie: wyobrazasz sobie aktualnie, ze dwoch
biznesmenow na polskim stadione sprobuje, w trakcie meczu, dogadac sie
odnosnie jakiegos kontraktu?)
Chodzi o to, zeby przychodzili wszyscy.
A nie tylko zapalency, ktorzy sa w stanie zrywac gardlo 90 minut.
Dzieki temu na stadion bedzie ich przychodzilo 25.000 a nie 5.000
Na takim stadionie tez bedzie odpowiedni doping, nie martw sie.
Zapalency odnajda swoje miejsce. Laski tez. I dzieci i rodziny.
A po nieudanym meczu, bedzisz mial szanse poderwac dziewczyne, a nie martwic
sie, czy stado baranow w odwecie za nieudany mecz porysuje ci samochod.
> "[...] nurtuje mnie pytanie, ilu sposrod protestujacych przeszkadza swojej
> druzynie z glebokiego przekonania, ze czynia slusznie, a ilu ulega
> nielicznym prowodyrom - pragnacym utrzymac wladze przywodcom stada."
> Tez dosc ciekawa slowna ekwilibrystyka. Jeszcze niedawno udowadnial ze
> pilce
> kibice nie sa potrzebni i sama da sobie rade, ale pal licho.
> Cale pytanie ma przedziwna skladnie i przypomina: Czy przestal pan juz bic
> swoja zone? No bo albo sie przeszkadza swiadomie albo bedac glupkiem.
> Okazuje sie ze dobrze bawiaca sie publicznosc jest takim samym wrogiem jak
> ... fanatycznie kibicujaca publicznosc. Za to idealem jest publicznosc
> rwiaca panienki w atmosferze multipleksu.

Ale rozumiem, ze bronisz tezy, ze kibice Legii swoim zachowaniem pomagaja
zespolowi, czy co?
Stec mowi, ze kibice zalatwiaja interesy grupki ludzi, mijajac sie po drodze
z kibicowaniem zespolowi.
> No bo albo sie przeszkadza swiadomie albo bedac glupkiem.

No, hm... a nie jest tak?
Przychodzisz na mecz i przeszkadzasz druzynie. Robisz to swiadomie, albo
jestes glupkiem.
Dla mnie takie dzialanie jest idiotyczne. To jak bycie moherowym beretem i
kupowanie z zapalem "nie".
- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst -> "Niedawno blixniaczy do warszawskiego bunt zaordynowali kibolscy bossowie
> z
> mediolanskiego San Siro, [...] Okazalo sie, ze ci, ktorzy mimo akcji
> protestacyjnej spontanicznie intonowali dopingowe przyspiewki, byli
> przymuszani do milczenia przez stadionowych bandytow. Bandytow w sensie
> doslownym, bo czesto majacych kryminalna przeszlosc."
> Kolejne naduzycie. Stec zestawia festyniarsko,
> bawiacy sie kibicow Legii z bandytami o kryminalnej przeszlosci.
> I ten facet ma czelnosc pisac o _"blizniaczym"_ protescie.
> Rzygac sie chce na takie parabole.
> Kto w takim wypadku spiewa w Warszawie na krytej? Nie dajacy sie
> zastraszyc
> prawdziwym bandytom komandosi Gromu?
> Abstrachujac od tekstu Steca ciekawe jak potoczy sie walka we
> Wloszech. Gdy po zabojstwie w Palermo wstrzymano rozgrywki to kluby
> zaczely
> protestowac ze mecze bez publicznosci to ok 6mln$ straty w kazdej kolejce.
> Tam nie za bardzo mozna sobie pozwolic na dlugofalowa walke poprzez
> zamkniete trybuny.
> "analogii jest znacznie wiecej. "Zyleta" chce wymusic cofniecie zakazu
> stadionowego nalozonego na jednego z kibicowskich wodzirejow, fani z
> Mediolanu bronili siedmiu kumpli aresztowanych za inspirowanie burd. "
> Kolejne gebelsowskie "analogiczne" zestawienie.

Jasne, jasne... poczytaj sobie chlopie kim byl Goebbels, bo rzygac sie chce
czytajac takie parabole.
- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst -> W Warszawie kibice bronia
> czlowieka od prowadzenia dopingu, ktory zostal "skazany" za odpalenie racy
> nieomal rok wczesniej niz zgloszenie wykroczenia. A jest osoba latwo
> rozpoznawalna dla ochrony.
> Jaka to porownawcza skala do ARESZTOWANIA przez policje prowodyrow
> zamieszek i obrony ich przez kryminalistow?
> Gdyby miala byc jakakolwiek analogia to kibice Legii powinni protestowac
> przeciw zakazom dla bandytow z Wilna. Nie protestuja? Nic nie szkodzi.
> Zawsze mogliby... :/
> "My tez musimy wybrac. Chcemy barbarzynstwa poludniowcow, ktorym race
> najczesciej sluza do dobrej zabawy, ale niekiedy spadaja takze na glowy
> pilkarzy? Czy wolimy cywilizowana kibicowska kulture wyspiarzy, ktorzy
> swietnie sie bawia mimo braku petard i flag .."
> :DD to juz omawialismy. Ja bardzo jestem ciekawy jakby ta wyspiarska
> kultura
> wygladala gdyby nie 20 lat drakonskich kar dla niesfornych kibicow.
> Jak? To mozna przekonac sie chocby na meczach wyjazdowych gdzie, nie
> obowiazuje prawo UK (choc tez nie do konca).
> Zeby nie szukac daleko to przyklad z przed tygodnia z Moskwy.
> A czy 1000 aresztowanych cywilizowanych wyspiarzy na ME 2000
> i kilkuset w czasie MS 2006 sa przykladami tej kultury?
> Ze tylko rusze pierwsze lepsze, przychodzace do glowy przyklady.
> To ja juz chyba wole race niz spuszczonych ze smyczy cywilizowanych
> wyspiarzy. :)
> "Jakis czas moj redakcyjny kolega Radek Leniarski prowadzil krucjate
> przeciw
> przesadnie wysokim cenom biletow na mecz Polska - Kazachstan. Wsciekl sie,
> kiedy za wejsciowki dla niego i dwoch corek na trybune kryta stadionu
> Legii
> PZPN zazadal tysiaca zlotych. [...] Kiedy Radek wojowal z PZPN-em, ja
> zwiedzalem lige hiszpanska. Na Santiago Bernabeu i Camp"
> To moze dobrze poinformowac Radka ze powinien sie cieszyc iz mial okazje
> zabrac rodzine na Lazienkowska za 1000zl a nie zwiedzal z taze rodzina
> ligi
> hiszpanskiej. Dzieki temu zaoszczedzil kilka tysiecy zlotych.
> Warto wspomniec ile kosztuje zabawa w tych eleganckich multipleksach.
> Cena biletu na mecz Barcelona-Real wynosi od 289 do 779 euro. Gdyby pan
> Radek zechcial zabrac trzyosobowa rodzine do tego multipleksu zaplacil by
> od
> 3400 do 9300 zl. (dane za ticketshop)

Uwielbiam takie porownania, bez porownania zarobkow.
I porownanie hitowego meczu w skali swiata z porownaniem meczu europeskiej
czolowki z outsiderem.
> Dobrze rowniez przypomniec panu Radkowi zeby przez pomylke nie zalozyl
> koszulki z nazwiskiem ktoregos z pilkarzy Realu bo moglby wtedy zostac
> potraktowany jak pewien nieswiadomy Meksykanin kilka lat temu. A zostal
> potraktowany po krakowsku - zasztyletowany. Z reszta miedzy Barcelona a
> Krakowem jest nieco wiecej analogii. Nieszczesny leb swini, ktorym byli
> straszeni pilkarze Wisly, wczesniej probowal znokautowac Figo. Kibice
> Realu
> krzycza "Kto nie tanczy/skacze ten jest z Polski". To tez na czesc kibicow
> Barcelony na ktorych wyzywaja ze sa .... Polakami. Troche tak jak u nas
> Rumunami.

Rozumiem, tlumaczysz to dziennikarzowi sportowemu...
> Gdyby ceny biletow byly zbyt duze to pan Radek moze przeniesc sie na
> stadiony na cywilizowanych wyspach. Tu bilety na mecz odbywajacy sie na
> "Teatrze marzen" miedzy MU a np Middlesbrough (przeciwnik mniej atrakcyjny
> by nie zrujnowac pana Radka) kosztuje tylko miedzy 99 a 199 funtow.  Da
> sie
> obejrzec ten szlagier, ponizej 2000zl (na 3 osoby) :)

Nie mam nowszych danych. Eurostat z 2005. Minimalna pensja w kraju:
Polska 205 euro.
Wielka Brytania 1197 euro.
Za minimalna pensje w Polsce nie poszedlbys w 3 osoby na ten mecz.
Za
... wiecej »





Top
 Profile
 
PostPosted: 2007-10-24 08:59:14
Online
Registered User

Joined: 2007-10-24 08:59:14
Uzytkownik "Robert Gosik" napisal w wiadomosci

> Nic dodac nic ujac. Mysle ze to zestawienie jest wystarczajace do
> ocenienia
> calej reszty tego "felietomatolka".

Z przykroscia musze stwierdzic, ze Stec nie dosc ze nie jest kibicem, to nie
ma wiekszego pojecia o kibicowaniu, co zupelnie nie przeszkadza mu o
kibicowaniu pisac w najpoczytniejszej gazecie w Polsce.






Top
 Profile
 
PostPosted: 2007-10-24 15:20:26
Online
Registered User

Joined: 2007-10-24 15:20:26
> Przy okazji witam, z pierwszym postem na grupie.

A wiec witam. Dobrze ze coraz wiecej "nowych" pisze bo tak grupa zaczela juz
podumierac.
Szkoda tylko, ze coraz mniej tu kibicow za to spora rzesza widzow. Ale takie
czasy :)
> Ja tez wole moc pojsc na stadion i porozmawiac z ladna dziewczyna, niz
> wysluchiwac przez 90 minut fajnych tekstow w stylu "Wisla kurwa".
> Tez chcialbym pojsc na stadion z synem i nie musiec mu tlumaczyc co to za
> slowo: chuj

Dalej czesto uzywasz slowa demagogia.
Czy twoje dziecko nie zna, nie wie co to za slowo 'chuj'?
Ja osobiscie tez nie mam nic przeciwko eleganci na trybunach. Tylko taka
elegancja "cos" kosztuje co swiadomie omija wielu mentorow kulturalnego
kibicowania.
Uwierz mi, nawet w Anglii na sedziego leca wulgarne slowa podczas meczu.
> Nie rozumiesz.
> Facetowi chodzi o to, zeby na stadion przychodzili wszyscy.
> Nie tylko fanatyczni kibice w liczbie 500. Plus mniej fanatyczni kibice w
> liczbie 1500.

[...]
To po co daje przyklad Wloch?
W Poznaniu na ostanim meczu z Legia bylo blisko 30.000 ludzi. Wszyscy
twierdza, ze gdyby starczylo miejsca byloby i 60.000.
Zaskakujace ze przyciagnela ich glownie ... nienawisc, moze tylko szowinizm.
Najsmieszniejsze jest ze jedynymi ktorzy chcieli sie bic, poniewaz nie
pozwolono im bluzgac, byli ludzie z trybuny tradycyjnie zajetej przez
rodziny z dziecmi.
Sporej czesci z nich nie podejrzewam o spiewanie w domu " Legia to stara
kurwa". Ciekawy eksperyment przypadkiem sie wtedy odbyl.
> Zapalency odnajda swoje miejsce. Laski tez. I dzieci i rodziny.

Ale dlaczego Stec swiadomie, albo nie, oklamuje ludzi podajac im ze
alternatywa do naszego syfu jest angielski czy hiszpanski multipleks.
Zupelnie omija to co trzeba zrobic by tak bylo.
To tak jakby porownywac towarzystwo i muzyke z imprezy w remizie do balu
przy muzyce kwartetu smyczkowego w palacu. Nie zauwazajac roznic.
Idylla, a. ja do znudzenia powiadam KOSZTY.
Trzeba wybudowac stadiony i infrastrukture, trzeba zmienic prawo, trzeba
powolac w koncu komorki w policji do walki z pseudokibicami i je utrzymywac,
trzeba zapewnic widowisko poprzez zbudowanie niezlych druzyn. Trzeba zajac
sie marketingiem.
A co za tym idzie? Wyzsze ceny biletow.
Ja sobie moge na to pozwolic, pewnie spora czesc grupowiczow tez ale niech
Stec nie brezi tylko jasno to powie.
> A po nieudanym meczu, bedzisz mial szanse poderwac dziewczyne, a nie
> martwic sie, czy stado baranow w odwecie za nieudany mecz porysuje ci
> samochod.

No patrz a nizej podalem przyklady ze w leb i tak mozesz dostac nawet w
Madrycie czy Barcelonie. Uznales ze zle dobieram przyklady.
> Ale rozumiem, ze bronisz tezy, ze kibice Legii swoim zachowaniem pomagaja
> zespolowi, czy co?

To nie ja. Stec niedawno napisal ze kibice siedza cicho ... i dobrze. Pilka
nozna sobie bez nich poradzi, a Legia gra nawet lepiej bez dopingu.
Skoro brak dopingu nie szkodzi, doping nie pomaga, to czy tylko antydoping
wogole oddzialywuje na pilkarzy?
Dobrze jakby Stec byl konsekwentny.
> Stec mowi, ze kibice zalatwiaja interesy grupki ludzi, mijajac sie po
> drodze z kibicowaniem zespolowi.

Stec nie ma pojecia o kibicowaniu. Nie ma pojecia o tym czym jest ta grupka
ludzi, ani o tym czym jest spolecznosc kibicow.
Solidarnosc kibicow zestawia jedynie z bandytzmem, wysmiewa przyrownujac je
do stada glopkow itd.
To wystarczy by uwazac go za kompletnego ignoranta w sprawch kibicowania.
Pal licho gdyby sie na tym tylko nie znal, ale on o tym pisze w poczytnej
gazecie!
> Przychodzisz na mecz i przeszkadzasz druzynie. Robisz to swiadomie, albo
> jestes glupkiem.

To znaczy ze jak to robie swiadomie to nie jestem glupkiem? Ulzylo.
Wlasnie mniej wiecej o to chodzilo w pytaniu: czy przestales bic zone?
>> Kolejne gebelsowskie "analogiczne" zestawienie.
> Jasne, jasne... poczytaj sobie chlopie kim byl Goebbels, bo rzygac sie
> chce czytajac takie parabole.

O ktorym okresie zycia Gebelsa mam poczytac? Chyba najbardziej
adekwatny bylby stosunek Gebelsa do sportu.
Jesli jestes oczytany to moglbys cos na ten temat napisac? Pewnie wielu
kibicowskich neofaszystow przeczyta to z zainteresowaniem.
> Uwielbiam takie porownania, bez porownania zarobkow.
> I porownanie hitowego meczu w skali swiata z porownaniem meczu europeskiej
> czolowki z outsiderem.
[..]
> Nie mam nowszych danych. Eurostat z 2005. Minimalna pensja w kraju:
> Polska 205 euro.
> Wielka Brytania 1197 euro.
> Za minimalna pensje w Polsce nie poszedlbys w 3 osoby na ten mecz.
> Za minimalna pensje w UK poszedlbys w 3 na  2 takie mecze.
> Czysta demagogia

To ostatnie zdanie uzylbym raczej w stosunku do tego co probujesz udowodnic.
Jezeli lubisz juz bawic sie cyframi to policzmy ile razy
miesiecznie kibic "topowej druzyny" bedzie w stanie obejrzec mecz kupujac
_najtansze_ wejsciowki na szlagier, i dla kontrastu nieciekawy mecz
w swojej lidze:
(Zalozenia: Eu/zl - 3,65, Eu/fu - 0.69
Dane dotyczace minimalnej pensji:
http://www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=49152
Wielka Brytania - 1361 euro, Hiszpania - 666 euro, Polska - 246 euro)
[Hit] Barcelona-Real 295 eu -> 2,2
[Shit] Real - LaCoruna 124 eu -> 5,4
[Hit] Liverpool - Manchaster Utd. 297 fu - 430 eu -> 3,1
[Shit] Manchaster Utd. - Middlesbrough 99 fu - 143 eu -> 9,5
[Hit] Lech-Legia 50 zl - 13,7 eu -> 17,9
[Shit] Legia-Odra 10 zl - 2,7 eu -> 91
Latwo przeliczyc ze by miec publicznosc jak w Angli czy Hiszpanii,
uwzgledniajac polskie warunki, to _NAJTANSZY_ bilet na polska lige powinien
kosztowac:
[Hit] 290 - 400 zl
[Shit] 95 - 165 zl
Potem wystarczy tylko sciagnac komplet widzow i wytlumaczyc Kace ze ze
wzgledu na 3 razy nizsza minimalna pensje w Polsce, niz we Wloszech czy
Hiszpanii, moze u nas zarabic 3 razy mniej.
A jezeli nie zrozumie, to wystarczy tylko sciagnac trzy razy gorszych graczy
by zachowac proporcje.
Czemu Stec o tym nie napisal nawet wzmianki?
[...]
> Rozumiem, tlumaczysz to dziennikarzowi sportowemu...

Zdecydowanie.
Bo albo niech sie ograniczy do sportu i o tym pisze albo, gdy pisze juz
o kibicowamiu, to nich robi to rzetelnie i nie ukrywa niewygodnych spraw. W
sposob jaki to robi oszukuje, prawdopodobnie, takich jak ty.
>> Z ciekawostek podam ze gdyby pan Radek, moim sladem, pojechal obejrzec
>> Roberta Kubice na Nurburgringu to zaplacilby jedyne 660euro za trzy osoby
>> na trybunie betonowej, bez dachu, bez krzeselka. Ale to w koncu nie
>> multipleks i jest dosc glosno.
> Czysta demagogia. Nawet mi sie liczb niechce przytaczac.

Chym moglbys podac co jest demagogicznego w zaplaceniu przeze mnie 440eu za
bilet dla mnie i zony? Uwazasz ze gdyby wyscigi Formuly1 odbywaly sie w
Polsce to ten bilet kosztowal by 10-50 zl?
Podaj te liczby ktorych nie chce ci sie przytaczac skoro zarzucasz mi
demagogie!
> Caly czas nie ogarniasz.
> Nie chodzi oto, zeby stworzyc widowisko dla kilku tysiecy osob.
> Chodzi o to, zeby przyszlo kilkadziesiat tysiecy.

Chodzi tylko o to by zapelnic trybuny?
Juz w Poznaniu przychodzi kilkadziesiat tysiecy.
By zapelnic stadion wystarczy dobry marketing i moza sprzedawac nawet gowno
w postaci ligi polskiej.
Jezeli chcesz produkt na wysokim poziomie kulturalnym jak i sportowym to
uswiadom sobie ze bedzie on bardzo drogo kosztowal.
I jezeli jestes w stanie zaplacic 800 zl, za siebie i syna, by nie musial
slyszec slowa "chuj" to znaczy ze cie rozumiem i nawet szanuje.
Jesli uwazasz ze tak moze byc za 20 zl to znaczy ze jestes naiwniakiem
zmanipulowanym przez takich jak Stec.
Robert






Top
 Profile
 
PostPosted: 2007-10-24 15:32:56
Online
Registered User

Joined: 2007-10-24 15:32:56
> Z przykroscia musze stwierdzic, ze Stec nie dosc ze nie jest kibicem, to
> nie ma wiekszego pojecia o kibicowaniu, co zupelnie nie przeszkadza mu o
> kibicowaniu pisac w najpoczytniejszej gazecie w Polsce.

Ciekawe tylko czy robi on to z proznosci czy dla kasy. To drugie
przynajmniej mozna by zrozumiec.
Robert






Top
 Profile
 
PostPosted: 2007-10-24 16:19:45
Online
Registered User

Joined: 2007-10-24 16:19:45
Robert Gosik napisal(a):
> Zwlaszcza ze protestujacy udowodnili, juz nie raz, ze jesli dopinguja to i
> do konca, i nawet mimo malej atrakcyjnosci niektorych meczy.

hmmm.....owszem.
Aczkolwiek obecne protesty sklaniaja mnie do dywagacji - dlaczego? Zeby
wspomoc druzyne, czy....zeby sie wykazac w rywalizacji z kibicami innych druzyn?
> Okazuje sie ze dobrze bawiaca sie publicznosc jest takim samym wrogiem jak
> .... fanatycznie kibicujaca publicznosc.

teraz troche udajesz glupiego. Przeciez ta niby "zabawa" nie byla zadna
szczera zabawa, tylko popisywniem sie i graniem na nosie Walterowi.....
> "Niedawno blixniaczy do warszawskiego bunt zaordynowali kibolscy bossowie z
> mediolanskiego San Siro, [...] Okazalo sie, ze ci, ktorzy mimo akcji
> protestacyjnej spontanicznie intonowali dopingowe przyspiewki, byli
> przymuszani do milczenia przez stadionowych bandytow. Bandytow w sensie
> doslownym, bo czesto majacych kryminalna przeszlosc."
> Kolejne naduzycie. Stec zestawia festyniarsko,
> bawiacy sie kibicow Legii z bandytami o kryminalnej przeszlosci.
> I ten facet ma czelnosc pisac o _"blizniaczym"_ protescie.
> Rzygac sie chce na takie parabole.

a czemuz to?
OK, teraz protest ma taki przebieg jak ma.Ale jeszcze nie tak dawno protest
byl absencyjny. I byly - tak, ___byly___ opisane nawet na legijnych forach -
przypadki POBIC kibicow pragnacych wejsc na mecz lub z niego wychodzacych.
Wcale nie jest to tak wielkie naduzycie....
> Kolejne gebelsowskie "analogiczne" zestawienie. W Warszawie kibice bronia
> czlowieka od prowadzenia dopingu, ktory zostal "skazany" za odpalenie racy
> nieomal rok wczesniej niz zgloszenie wykroczenia. A jest osoba latwo
> rozpoznawalna dla ochrony.

a co to ostatnie ma do rzeczy?
> :DD to juz omawialismy. Ja bardzo jestem ciekawy jakby ta wyspiarska kultura
> wygladala gdyby nie 20 lat drakonskich kar dla niesfornych kibicow.
> Jak? To mozna przekonac sie chocby na meczach wyjazdowych gdzie, nie
> obowiazuje prawo UK (choc tez nie do konca).

ale co z tego, jak rany? Co to kogo obchodzi, jak to zostalo wymuszone? W
Szwecji poszanowanie dla wlasnosci uzyskano przez obcinanie rak - i w zwiazku
z tym mielismy im tego nie zazdroscic, ze nikt ci tam nie rabnie portfela na
ulicy??
> To ja juz chyba wole race niz spuszczonych ze smyczy cywilizowanych
> wyspiarzy. :)

spuszzonych ze smyczy legionistow podziwial Utrecht, Wieden i Wilno. Lepiej
nie wdawaj sie w ryzykowne analogie.
> Gdyby ceny biletow byly zbyt duze to pan Radek moze przeniesc sie na
> stadiony na cywilizowanych wyspach. Tu bilety na mecz odbywajacy sie na
> "Teatrze marzen" miedzy MU a np Middlesbrough (przeciwnik mniej atrakcyjny
> by nie zrujnowac pana Radka) kosztuje tylko miedzy 99 a 199 funtow.  Da sie
> obejrzec ten szlagier, ponizej 2000zl (na 3 osoby) :)

co to wszystko ma do rzeczy??
> Tak autor ma racje. Kiboli pozbyc sie latwo. Wystarczy podniesc ceny biletow
> dziesieciokrotnie

a nie prosciej wyeliminowac ich wlasnie za nieprzestrzeganie regulaminow? Dla
mnie tak.
--
Wyslano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/






Top
 Profile
 
PostPosted: 2007-10-24 16:26:39
Online
Registered User

Joined: 2007-10-24 16:26:39
Robert Gosik napisal(a):
> Idylla, a. ja do znudzenia powiadam KOSZTY.
> Trzeba wybudowac stadiony i infrastrukture, trzeba zmienic prawo, trzeba
> powolac w koncu komorki w policji do walki z pseudokibicami i je utrzymywac,
> trzeba zapewnic widowisko poprzez zbudowanie niezlych druzyn. Trzeba zajac
> sie marketingiem.
> A co za tym idzie? Wyzsze ceny biletow.

nie widze co prawda zwiazku cen biletow z praca policji i zmiana prawa.....ale
juz sie czepiac nie bede.
Sadze natoamist, ze pewne rzeczy mozna by jednak budowac od drugiej strony -
kiedy wyeliminuje sie lobuzerie ze satdionow i wymusi przestrzeganie
regulaminow, wiecej ludzi bedzie chcialo na ten stadion rpzyjsc. Wiecej
biletow to wiecej pieniedzy na naklady....
--
Wyslano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/






Top
 Profile
 
Post new topic Reply to topic  [ 8 posts ] 




 Topics   Author   Replies   Views   Last post 
No new posts pensjonat szkoleniowy warszawa willa konferencyjna dom rekreacyjny wypoczynkowy kurs masaz tajski piaseczno szkola jogi

kursy masazu tajskiego

0

0

2010-01-01 10:42:26

No new posts pensjonat szkoleniowy warszawa willa konferencyjna dom rekreacyjny wypoczynkowy kurs masaz tajski piaseczno szkola jogi

wynajem wil..at warszawa

0

0

2009-12-31 13:41:23


Who is online

Users browsing this forum: _Michal_,Marek Czachorowski,Grejon,news.onet.pl,Marcin Hyla, prezenty and 3 guests


New posts New posts    No new posts No new posts    Announce Announcement
New posts [ Popular ] New posts [ Popular ]    No new posts [ Popular ] No new posts [ Popular ]    Sticky pozycjonowanie
New posts [ Locked ] New posts [ Locked ]    No new posts [ Locked ] No new posts [ Locked ]    Moved topic Moved topic
You can post new topics in this forum
You can reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot post attachments in this forum

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group - Pozycjonowanie