> Jak konczysz montaz to juz niewiele mozesz zrobic, o tym trzeba myslec
> wczesniej, np prosze mlodych o wspolny - tylko oni, taniec w koleczku,
jakis
> fajny wolny kawalek. Filmuje ich w roznych planach i na koncu, przy
> ostatnich taktach melodii odwracaja sie twarzami do kamery i z usmiechem
> machaja. Ta scena wygaszona przechodze do napisow koncowych.
robie podobnie, ale filmujac ich w roznych planach dajesz pod to podklad
muzyczny ?czy utwor skraczasz?
Z tym machaniem .... ja nic nie inscenizuje w filmie, a jesli mlodzi chca to
pomahcaja, wiekszosc z nich sie po prostu caluje i niech to bedzie ich
pocalunek,
a jakie dajesz napisy na koncu ?
i tak wogole, co jeszcze piszecie w takim filmie?
ja sie ograniczam do slub imiona, miejsce i data + napis: koniec
> Ktorys z
> kolegow mowil ze po ostatnim kawalku mlodzi biegna do pokoju gdzies obok
czy
> po 2 schodki, do sypialni, "zdzieraja z siebie" ubranie, no moze byc
> delikatnie i pan mlody rzucajac marnarka za siebie, zakrywa kamere,
> wyciemnienie i napisy, a jakas muzyczka plynie sobie dalej do napisu
Koniec.
> No i takich pomyslow mozna miec wiele ale realizowac je mozna przed a nie
> po.
takie scenki sa dla mnie osobiscie niezlym kiczem
robie to tylko wtedy, gdy mlodzi tego chca
pozdr.
mateusz